Tak! Tak! Słysze was! Rozumiecie?

jaskraworóżowymi i fioletowymi petuniami krążył koliber.

wszystkim.
Shelby. - Zerknął na niebo przez przednią szybę. - Zaczynamy. Twoja córka już tu jest.
swój parasol. - Mo¿e mógłbys to zaaran¿owac.
- Propozycje?
- O, tak - upierała sie Helene - te brzydkie kolorki
wisiało miedzy nimi jak wielka, ciemna chmura.
- To prawda i bardzo mnie to meczy - dodała Marla,
- Obecnie ma apartament w Oakland. Wprawdzie był
- Gdzie wyscie sie, u diabła, podziewali? - spytała
pasowało.
rozumiesz.
na plecach, a potem odpiął je i obnażył jej piersi. Jego wargi i ręce były wszędzie: pocałunki i pieszczoty
- Co?
- Zabieram twoja ¿one do lekarza.

Nic ciekawego. Bentz sączył colę i zastanawiał się, po co w ogóle tu przyjechał. Czego

Przeziębienie? Czy efekt kokainy? W tej chwili Bentzowi było to obojętne.
Rozpakował torbę podróżną, gdy zadzwoniła jego komórka. Na wyświetlaczu pojawił się
książce. Teraz już wiem, że mogę nim sterować jak marionetką. To cudowne uczucie.
niczym pojęcia. I nic to ich nie obchodzi.
– Złożyli pozew.
zapalniczkę. Bentz zapalił papierosa – pierwszego od bardzo, bardzo dawna. Zaciągnął się
mu się uzyskać te informacje.
celą. Ale tutaj, w samotności, czuję wolność. Zazwyczaj nie lubię samotności, ale nie tutaj,
policyjnego radia. Zaparkował, zgasił silnik, postawił kołnierz kurtki i wbiegł do budynku.
– Trzymaj się – powiedział, czując, że stara łajba nie wytrzymuje naporu wody.
Dentz odnalazł samochód i odruchowo stwierdził, że na parkingu zaszło kilka zmian.
smakiem w ustach; stare uczucia wracały silną falą. Wyrzuty sumienia z powodu
jesteś tuż obok, a ja nie potrafię cię odnaleźć.
Nawet o tym nie myśl, upomniał się, ale nie mógł się powstrzymać i wyobrażał sobie, jak

©2019 na-czytac.wroclaw.pl - Split Template by One Page Love