Ale to nie tłumaczy, dlaczego widział ją tutaj, tak blisko domu. Nie na ulicy, nie w parku,

– Mam wrażenie, że wcale jej nie znalem. – Niedopowiedzenie roku.

na czubku głowy szylkretowym grzebieniem. – Mundurowi już zabezpieczyli miejsce
– Dobrze. Mam też coś o kilku astrologach imieniem Phyllis, ale nic konkretnego. Phyllis
– Czyli córka dowiaduje się ostatnia.
Ostatnim, który widział ją żywą, był ogrodnik – wyszedł po południu. Ostatni telefon
zawołał: „Spike!” i wtaszczył dwie siatki i aktówkę do pokoju sąsiadującego z lokum Bentza.
122
– Nie! Przysięgam! – Fernando odwrócił się, usiadł do nich tyłem. Znowu splótł ręce na
albo nawet lepsze, niż pamiętał. Zupa była ostra, wieprzowina soczysta, wspomnienia gorzkosłodkie.
Wziął pierwszą z brzegu – thriller prawniczy z lat dziewięćdziesiątych. Jennifer to
– Ktoś udaje Jennifer.
– Dzięki.
– Na razie, buzia na kłódkę. Jeśli Jaskiel albo inni w wydziale uznają, że widzę duchy,
wyglądały, jakby miały lada chwila runąć. Drewniane podłogi, wprawdzie odświeżone, nosiły
9

do łazienki, żeby się umyć, jednak i to wydało się jej zbyt dużym

od zmysłów ze strachu, że mogła to być kara za jej grzechy, za
- Kilkakrotnie próbowałem rozmawiać z nimi o Richardzie, ale
a wtedy on będzie miał okazję z tobą pogadać.
- Wszystko w porządku? - zagadnęła nieco później Chloe,
ogóle po raz pierwszy - naprawdę był bliski zrozumienia uczuć
Chloe wyjęła colę i opadłszy na krzesło, otworzyła puszkę.
normalnego stanu. Wszystkie siostry były teraz na górze, Flic
przyniesie im po szklaneczce martini.
Matthew nie mógł przyjechać tak szybko, zresztą prosiła go,
po ramieniu to jeszcze za mało.
Edward podziękował gestem za oferowane mu słodkie przysmaki i uśmiechnął się, natomiast jego pulchny krewny, znany z łakomstwa, sięgnął do półmiska.
- Matthew, możesz to przytrzymać?
- Wszystko w porządku. - Lorenzo podążył wzrokiem za jej zaniepokojonym spojrzeniem na sufit. - Tu jest zupełnie bezpiecznie, a chłód, chociaż nieprzyjemny, też ma swoje zalety. Więziono tu przez pewien czas pierwszego męża mojej babki - dodał w zamyśleniu. - Był przeciwny Mussoliniemu i popełnił błąd, mówiąc to głośno. Został więc uwięziony i torturowany w swoim własnym domu. Moja babka nigdy się z tym nie pogodziła. Często mi o tym opowiadała. Gdyby miała wybór, wolałaby zamieszkać w jakimś konwencie, ale przyrzekła mężowi, że zostanie w Castillo. Jej małżeństwo z moim dziadkiem zostało zaaranżowane przez jej pierwszego męża, kiedy umierał z powodu urazów zadanych podczas tortur. Ukradziono wtedy z Castillo wiele dzieł sztuki i opróżniono półki z wina. Ale jednego skarbu nie mogli zabrać.
specjalnie użyła tego słowa, wypróbowując, jak zabrzmi - był moją

©2019 na-czytac.wroclaw.pl - Split Template by One Page Love